Z doniesień Wall Street Journal wynika, że serwis YouTube zamierza umożliwić swoim partnerom oferowanie płatnych treści. Inicjatywa ta może przybrać różne formy.
Wall Street Journal powołując się na "źródła znające dobrze sprawę" twierdzi, że Google prowadzi obecnie rozmowy z twórcami filmów, oferując im możliwość płatnego udostępniania swoich kanałów. Ruch ten zapewnić ma serwisowi i jego partnerom nowe źródło dochodów i zwabić nowych twórców wideo wysokiej jakości, którzy wolą model oparty np. na subskrypcji od modelu opartego na reklamach. Ponadto YouTube ma nadzieję, że również niektórzy właściciele kanałów telewizji kablowej zdecydują się skorzystać z jego oferty.
Nieco wcześniej o "płatnej inicjatywie" wspomniał także serwis AdAge, który twierdził, że opłaty za subskrypcję pierwszych kanałów mogą wynieść od 1 do 5 dolarów miesięcznie. Jego zdaniem YouTube rozważać ma również wprowadzenie płatnych treści w systemie pay-per-view.
To jednak nie jedyne możliwe formy sprzedaży treści. Wall Street Journal pisze bowiem także o scenariuszu, w którym twórcy wideo będą za opłatą udostępniali filmy przed ich ogólnodostępną premierą.
Warto zaznaczyć, że rozwiązanie to nie jest nowe. Było już testowane kilka lat temu przez internetową telewizję Revision 3, która za 50 USD rocznie (lub 9,95 USD miesięcznie) oferowała dostęp do filmów na kanale "Diggnation" dwa dni przed ich publikacją. Firma zrezygnowała jednak z tego rozwiązania, gdyż jej świeżutkie treści szybko pojawiały się na innych stronach.
Co z dostępem darmowym?
Oczywiście zdecydowana większość treści przesyłanych na YouTube pozostanie darmowa.
Czy dużo będzie płatnych kanałów?
Według źródeł AdAge w pierwszym "rzucie" otrzymamy do dyspozycji około 25 płatnych kanałów. Zyski z subskrypcji mają być dzielone w taki sam sposób, jak obecnie z reklam: 45 procent dla twórcy i 55 procent dla YouTube. Twórcy będą też mieli możliwość włączenia w swoich płatnych kanałach reklam, lecz obecnie nie jest jasne jak to będzie wyglądało.
Kiedy?
Według niepotwierdzonych informacji płatne treści mogą zostać udostępnione przez YouTube w drugim kwartale tego roku.
źródło: PC WORLD