[Spóźnialski wpada do sali wykładowej, kiedy reszta już siedzi przy stole.]
Spóźnialski: Ej, przepraszam, znowu zaspałem na alarm bombowy… Ale serio, czemu mnie nikt nie obudził?
Imprezowicz: Bo miałeś wartę przy zapałkach, a zasnąłeś w kartonie po piwie.
Jurysta: [wyciąga plik papierów] A ja tymczasem przygotowałem projekt Konstytucji Bunkra. Paragraf 1: „Każdy student ma prawo do ciepłego browara nawet w czasie wojny”.
Pijak: [podnosi butelkę] O, to jest naukowo potwierdzone w niemieckich badaniach z 1942 roku: morale rośnie proporcjonalnie do promili.
Bigender narrator: [do widowni] A ja próbuję ogarnąć tę grupę, ale zamiast tajnych kompletów mamy tajne afterparty. Jeśli to jest przygotowanie do wojny… to wróg już się załamał ze śmiechu.
---
🎭 Scena 2: „Publikacje partyzanckie”
[Cała grupa siedzi przy maszynie do pisania w piwnicy.]
Jurysta: Publikacja nr 1: „Ekspansja Polski a polityka akademików – ujęcie kabaretowo-logistyczne”.
Imprezowicz: I obowiązkowy rozdział o tym, jak przemycać piwo w termosie udając, że to herbata dla profesora.
Spóźnialski: Ej, a ja mogę napisać przedmowę? Coś w stylu: „Sorki, że tak późno, ale drukarnia była zbombardowana”.
Pijak: Nie zapomnijmy o eksperymencie: ile butelek można schować w fortepianie w auli. To będzie empiria.
Bigender narrator: [sarkastycznie] Tak, świetnie… A potem opublikujemy to w podziemnym czasopiśmie „Akademicki Front Humorystyczny”. Tylko pamiętajcie, że wróg czyta nasze prace, więc musimy pisać niezrozumiale.
Imprezowicz: Spokojnie, jak napiszemy po łacinie, to i tak nikt nie zrozumie.



Odpowiedz z cytatem
