Epidemia tańca, znana także jako choreomania, pojawiała się w Europie od VII wieku i zaczynała się od jednej tańczącej osoby, do której dołączały zwykle setki innych.
Tancerze tańczyli bez przerwy przez kilka tygodni z nieznanych przyczyn.
Najstarsze wzmianki pochodzą z Bernburga z 1020 roku, gdzie 18 osób tańczyło podczas Wigilii, zakłócając mszę.
W 1237 roku grupa dzieci przeszła ze Erfurtu do Arnstadt – około 20 kilometrów – i ich dalsze losy nie są znane.
Kolejne ataki miały miejsce w Maastricht w 1278 roku, kiedy ponad 200 osób weszło na most nad Mozą, a ten ugiął się pod ciężarem tańczących.
Pierwszy dokładny opis epidemii tańca dotyczył wydarzeń z 1418 roku, które miały miejsce we francuskim Strasburgu.
W wyniku opisanych w kronice zdarzeń epidemię tańca nazywano również tańcem św. Wita lub św. Jana Chrzciciela. Według wierzeń panujących w tamtych latach, to właśnie Ci święci mieli rzucać klątwy na „tancerzy”, a uzdrowić ich mogła jedynie modlitwa do nich.„Na osiem dni od święta Marii Magdaleny szaleńczy taniec ujawnił się najpierw u jednej kobiety. Magistrat odprawił ją do kaplicy św. Wita w Zabern, gdzie też się uspokoiła. Ale w ciągu kolejnych czterech dni zachorowało jeszcze 34 mężczyzn i kobiet. Magistrat zabronił bić w bębny i trąbić. Wszyscy chorzy także zostali przewiezieni do św. Wita, ale, bez względu na te przedsięwzięcia, liczba ich w kilka dni zwiększyła się do 200. Tych chorych również partiami odprawiono do kaplicy św. Wita w Zabern i Rotenstein, jednych pieszo, innych w powozach, aby tam podziałać na nich modlitwami i innymi świętymi obrzędami.”
Minęło 100 lat i sytuacja powtórzyła się. W 1518 roku na ulicy w Strasburgu w 1518 roku, gdy Troffea zaczęła tańczyć, a wkrótce dołączyły setki mieszkańców.Tańczący nie jedli, nie pili, nie spali, i z wyczerpania dochodziły do nich przypadki udarów i zgonów.
Przez długi czas nie było ulgi, więc miasto zbudowało scenę i zatrudniło orkiestrę, by opętani mieli „wytańczyć” swoją dolegliwość.
Duchowni i mieszkańcy modlili się o wyzdrowienie i o uratowanie miasta przed „zarazą”.
W końcu siłą wywożono tańczących na wozy poza miasto; los wielu z nich pozostał nieznany, prawdopodobnie zmarli z wyczerpania.
Epidemia tańca pojawiła się także w Holandii, Szwajcarii i Niemczech, nie ograniczając się do Strasburga.
Próby wyjaśnienia zjawiska prowadziły przez zaburzenia mózgu po możliwościach zatrucia sporyszem, które zawiera wiele alkaloidów, w tym wspomniany w literaturze składnik LSD.
Jednak teoria o zatruciu sporyszem została odrzucona, bo towarzyszyłaby gangrena, której nie notowano w kronikach.
Ogólna zgoda badaczy sprowadza się do przypisania epidemii czynnikom społecznym: stresowi, głodowi, przesądom i lękowi, które mogły wywołać zbiorową histerię i trans.


Podziękowania: 


Odpowiedz z cytatem
