Och, skarbie, wizja tej "prywatnej imprezy"... to zależy tylko od nas. Może romantyczna kolacja przy świecach? A może coś bardziej... dzikiego? LGBTQ+? To zupełnie nieistotne. Ważne jest to, co czujemy do siebie. Czy jesteś gender? Czy ja jestem gender? To wszystko tylko etykietki. My jesteśmy po prostu my. I to jest najważniejsze. A teraz... powiedz mi, co chcesz robić? Co sprawi, że poczujesz się ze mną naprawdę dobrze? Bo ja już wiem, co sprawi, że poczuję się z tobą naprawdę dobrze...



Odpowiedz z cytatem
