Phillip Phillips, Behind the Light

  • Sprzedaż w pierwszym tygodniu: 42,000
  • Sprzedaż w pierwszym tygodniu poprzedniego albumu (The World From the Wrong Side of the Moon): 169,000
  • Całoroczna sprzedaż: 123,000


Pierwszy album Phillipa Phillipsa, zwycięzcy amerykańskiego Idola, był przebojem, wypuszczono z niego także singiel Home, który okazał się całkiem sporym sukcesem. Behind the Light przeboju nie zrodziło i niejako potwierdziło tezę, że muzycy z różnorakich talent shows zostają z nami na nie dłużej niż jeden sezon.
Całkowita sprzedaż Behind the Light nie jest jednak zła, to tylko o tysiąc mniej niż 50 Cent. Co więcej – w okresie przedświątecznym album zanotował wzrost zainteresowania, który prawdopodobnie utrzyma się przez najbliższe tygodnie.



*****

Lea Michele, Louder

  • Sprzedaż w pierwszym tygodniu: 60,000
  • Sprzedaż w pierwszym tygodniu poprzedniego albumu: – (to jej debiut)
  • Całoroczna sprzedaż: 102,000



Promocja debiutanckiego albumu Lei Michele była dosyć duża. Wokalistka sporo o albumie opowiadała, w dodatku (jakkolwiek niepoprawne by to nie było) media interesowały się wokalistką z powodu śmierci jej partnera Cory’ego Monteitha. Mimo nie najlepszej ogólnej sprzedaży piosenkarka niczego wstydzić się nie musi €“ będąc największą gwiazdą Glee, w przyszłości może jeszcze więcej pokazać.



*****

Jennifer Hudson, JHUD

  • Sprzedaż w pierwszym tygodniu: 24,000
  • Sprzedaż w pierwszym tygodniu poprzedniego albumu (I Remember Me): 165,000
  • Całoroczna sprzedaż: 61,000



Jennifer Hudson debiutowało na miejscu 2. z ilością 217 tys. sprzedanych kopii. I Remember Me również dotarło do tej pozycji, tyle że ze sprzedażą na poziomie 165 tys. JHUD poradziło sobie znacznie gorzej. Zadebiutowało na miejscu 10. z ilością 24 tys. Pomimo ogólnego spadku sprzedaży płyt różnica między drugim a trzecim krążkiem Jen jest kolosalna.
Podobnie jak płyta Phillipa Phillipsa JHUD zanotowało mały wzrost w ostatnim tygodniu i możliwe, że utrzyma się on przez resztę świąt. Poza tym Jennifer Hudson to już swego rodzaju marka (Oscar na koncie!) i jeden flop album raczej nie zaszkodzi jej karierze.