Horror w meksykańskim Uruapan, gdzie po egzekucji, ciała ofiar ustawiono w parku w centrum miasta.



Mieszkańcy Uruapan w stanie Michoacan idący o poranku do pracy przez miejski park byli przerażenie tym widokiem. Na trawniku na plastikowych krzesłach ustawiono ciała 7 zamordowanych mężczyzn.


- Uwaga! To czeka złodziei, porywaczy, przestępców seksualnych i szantażystów - taki napis znajdował się na kartce przy jednej z ofiar, co wskazuje na wyjątkowo brutalny samosąd.



Kartę przypięto do ciała metalowym szpikulcem do lodu.


Zwłoki zostawiono w samym centrum miasta, w parku, który już od rana tętni życiem.



- Nie wiemy, jakie były motywy zbrodni - zastrzegają prokuratorzy.

Ofiary mają od 15 do 40 lat. Wszyscy zginęli od strzału w głowę. Niektórzy mieli związane ręce i nogi



Tymczasem 7 kolejnych osób zostało zabitych w sąsiednim stanie Guerrero. W barze w Ciudad Altamirano z zimną krwią zastrzelono trzech agentów federalnych i czterech przypadkowych klientów.



W obu stanach na zachodnim wybrzeżu Meksyku od kilku lat wciąż rośnie liczba zabójstw i napadów. Większość to dzieło karteli narkotykowych. Od 2005 roku w Meksyku z rąk gangów zginęło ok. 70 tys. osób.