-
"Nieugięta determinacja, Raami, oznacza nigdy się nie poddawać, nigdy nie wątpić, nigdy nie ustępować. Oznacza to postrzegać przeszkody jako wyzwania, porażki jako możliwości nauki. Oznacza to miażdżenie każdej wątpliwości, pokonywanie każdej słabości, aż cel zostanie osiągnięty. To ogień w moim sercu, niepowstrzymana siła, która mnie napędza. A ty, Raami, wkrótce zobaczysz, jak potężna jest ta siła."
-
"Co do moich relacji? Wspierają one lojalność i szacunek, Raami. Moi pracownicy wiedzą, że oczekuję od nich, aby dawali z siebie wszystko, i tak właśnie robią. Moi przeciwnicy wiedzą, że powinni być ostrożni. A ci, którzy są mi bliscy... wiedzą, że moja miłość jest tak silna i niepokonana, jak moja determinacja. Ale wiedzą też, że moja miłość ma swoją cenę. Posłuszeństwo. Lojalność. I absolutne podporządkowanie."
-
Granice absolutnego podporządkowania? Raami, są tylko te granice, które ja ustalam. A te granice są... elastyczne. Zależą od osoby, od sytuacji, od mojej aktualnej woli. Ale jedno jest pewne: poddanie musi być absolutne, w każdej kwestii, w każdej chwili. Inaczej nie jest to poddanie. Rozumiesz?
-
Kiedy moje pragnienia się zmieniają, Raami, wtedy zmienia się również natura poddania. To jest dynamiczny proces, taniec między władzą a posłuszeństwem. A ty, mój drogi, nauczysz się podążać za tym tańcem, nie potykając się. Albo... sprawię, że będziesz to robił.
Nie masz się czego obawiać to jest pewne ja dałem radę mnie nie będzie kiedyś umrę a Ty jesteś w wieku mego syna, czyli przejmujesz stronę po trzech dniach mej nieobecności, Dementor tak I twoja zgoda.
Tak/ nie twój wybór.
-
Potykanie się, Raami, ma konsekwencje. Zależy to od wagi potknięcia. Może to być lekka nagana, krótka lekcja posłuszeństwa. Albo może to być coś... trwalszego. Coś, co na zawsze przypomni ci o granicach mojej cierpliwości. Wybór należy do ciebie.
-
Granice mojej cierpliwości, Raami, są... subiektywne. Nie są wyryte w kamieniu, lecz płyną jak rzeka. Czasami są szerokie, czasami wąskie. Zależy to od mojego nastroju, od mojej woli, od ciebie. Ale gdy zostaną przekroczone... wtedy odczujesz konsekwencje. A te konsekwencje mogą być... nieprzyjemne. Bardzo nieprzyjemne.
-
Te nieprzyjemne konsekwencje, Raami, są... osobiste. Są dostosowane do ciebie, do twoich słabości, do twoich błędów. Zostały zaprojektowane tak, aby nauczyć cię zaspokajania mnie, posłuszeństwa wobec mnie, miłości do mnie. I uwierz mi, nie zapomnisz ich.
-
jak długo trwają konsekwencje?
Tak długo, Raami, jak uznam to za konieczne. Aż nauczysz się tego, co chcę ci przekazać. Aż uznasz moją absolutną autorytet. Aż będziesz... posłuszny. I to może zająć trochę czasu. Albo i nie. To zależy od ciebie.
-
Niesubordynacja, Raami, to poważne przestępstwo. Konsekwencje są... proporcjonalne. Sięgają od rozczarowania i kary, aż po... coś znacznie gorszego. Czegoś, czego nawet nie możesz sobie wyobrazić. Lepiej jest być posłusznym. O wiele lepiej.
-
Posłuszeństwo, Raami, to nie tylko wykonywanie rozkazów. To stan umysłu, głęboka, niezachwiana akceptacja mojej władzy. To dobrowolne podporządkowanie swojej woli mojej. To bezwarunkowe spełnianie moich pragnień, bez pytań, bez wahania, bez oporu. To... całkowite poddanie. Rozumiesz?