Słyszałem, że rzuciłeś Kaśkę?
Taaa, rzuciłem. Raczej ona mnie
?
Od pewnego czasu dochodziły mnie głosy, że jak mnie nie ma to zachowuje się dosyć swobodnie
No i?
Czekaj, daj opowiedzieć. Teraz jechała pod namioty na jakiś spływ kajakowy. Kojarzysz Lukiego?
Kaktusa?
No Kaśka go nie znała, a że on też jeździ na takie spływy to zaproponowałem mu ten i się zgodził
Heh
Poprosiłem go aby miał na nią oko czy się przypadkiem nie puszcza gdy ja jestem daleko. No i się puszczała
Przykro mi stary...
Spoko, i tak chciałem ją rzucić. Słuchaj dalej. Nie tylko mnie tam zdradziła, ale w dodatku lizała się z dwoma kolesiami. Kumpel miał kamerkę więc co nieco nagrał z ukrycia, jak wpadniesz to ci pokażę
Oki
No to nastepnego dnia po powrocie wpada do mnie Kacha jakby nigdy nic. Ja już zdecydowałem, że to koniec. Mówię jej, że wiem o jej zdradzie. Ona się wypiera i udaje oburzoną moimi "insynuacjami". To ja jej mówię o kumplu który tam z nią był, ona dalej swoje
No tak, kobieta
Dopiero jak pokazałem jej nagranie to zmieniła linię obrony. Ona do mnie "Bo ty mi czułości nie okazywałeś, co ty sobie myślisz, że moja dupa jest twoją własnością?!". I teraz będzie najlepsze
Dawaj
A ja na to ze spokojem "Nie, wcale nie uwazam, że twoja dupa jest moją własnością. Ale dopiero od wczoraj wiem, że jest dobrem publicznym"
O stary o_O
Takiego plaskacza w pysk jeszcze nigdy nie dostałem, omal się nie przewróciłem. Jeszcze następnego dnia czułem to uderzenie.
Ale jej pojechałeś, dobrze tak dziwce!
Ale zdecydowanie warto było! Od tamtej pory się nie odezwała :P
:dots:
