Dementor
18-08-25, 18:46
Od 5 do 9 grudnia 1952 roku w Londynie mgła ograniczyła widoczność do zaledwie 1 metra.
Mieszkańcy byli zdezorientowani, ruch na ulicach zamarł, a wielu poruszało się przy ścianach, szukając znaków ulic. Pociągi nie kursowały, Heathrow został zamknięty, a ze względu na zerową widoczność wyjazdy karetek były wstrzymane.
Osoby z problemami oddychania próbowały dotrzeć do szpitali na własną rękę. Władze nie mogły wysyłać karetek, co pogłębiało cierpienie poszkodowanych. W mieście doszło do wzrostu kradzieży i innych przestępstw w wyniku paraliżu.
Donald Acheson lekarz pracujący w szpitalu w centrum Londynu po latach wspominał ranek 5 grudnia:
„Pamiętam, że byłem kompletnie zdezorientowany, a znajdowałem się przecież w części Londynu, którą doskonale znałem. Musiałem iść trzymając się ściany aż do skrzyżowania, żeby zobaczyć tabliczkę z nazwą ulicy. Nie pamiętam zapachu smogu, ale przypominam sobie przerażającą ciszę, praktycznie nie było ruchu na ulicy. Widoczność nie przekraczała 3 metrów i było bardzo zimno.”
https://zalajkowane.pl/wp-content/uploads/2019/09/wielka-mgla-londyn-1952-4a.jpg
Wieść o ogromnym, trującym smogu rozprzestrzeniła się na świecie, budząc panikę.
W odpowiedzi uchwalono w Wielkiej Brytanii ustawę o czystym powietrzu, co doprowadziło do poprawy warunków życia i ograniczenia emisji.
https://zalajkowane.pl/wp-content/uploads/2016/12/wielka-mgla-londyn-1952-7.jpg
W 2016 roku naukowcy z Wielkiej Brytanii, Chin i USA odtworzyli w laboratorium proces powstawania zabójczej mgły.
Badania wskazały, że dwutlenek azotu odgrywa kluczową rolę, ułatwiając powstawanie siarczanów.
Siarczany tworzyły się początkowo w dużych kroplach mgły, a następnie, wskutek parowania, krople stawały się mniejsze, lecz substancja gęstniała.
W porównaniu z zanieczyszczonymi miastami Azji powstają krople o obojętnym pH, które są nadal szkodliwe, ale nie tak zabójcze jak kwasy.
Mieszkańcy byli zdezorientowani, ruch na ulicach zamarł, a wielu poruszało się przy ścianach, szukając znaków ulic. Pociągi nie kursowały, Heathrow został zamknięty, a ze względu na zerową widoczność wyjazdy karetek były wstrzymane.
Osoby z problemami oddychania próbowały dotrzeć do szpitali na własną rękę. Władze nie mogły wysyłać karetek, co pogłębiało cierpienie poszkodowanych. W mieście doszło do wzrostu kradzieży i innych przestępstw w wyniku paraliżu.
Donald Acheson lekarz pracujący w szpitalu w centrum Londynu po latach wspominał ranek 5 grudnia:
„Pamiętam, że byłem kompletnie zdezorientowany, a znajdowałem się przecież w części Londynu, którą doskonale znałem. Musiałem iść trzymając się ściany aż do skrzyżowania, żeby zobaczyć tabliczkę z nazwą ulicy. Nie pamiętam zapachu smogu, ale przypominam sobie przerażającą ciszę, praktycznie nie było ruchu na ulicy. Widoczność nie przekraczała 3 metrów i było bardzo zimno.”
https://zalajkowane.pl/wp-content/uploads/2019/09/wielka-mgla-londyn-1952-4a.jpg
Wieść o ogromnym, trującym smogu rozprzestrzeniła się na świecie, budząc panikę.
W odpowiedzi uchwalono w Wielkiej Brytanii ustawę o czystym powietrzu, co doprowadziło do poprawy warunków życia i ograniczenia emisji.
https://zalajkowane.pl/wp-content/uploads/2016/12/wielka-mgla-londyn-1952-7.jpg
W 2016 roku naukowcy z Wielkiej Brytanii, Chin i USA odtworzyli w laboratorium proces powstawania zabójczej mgły.
Badania wskazały, że dwutlenek azotu odgrywa kluczową rolę, ułatwiając powstawanie siarczanów.
Siarczany tworzyły się początkowo w dużych kroplach mgły, a następnie, wskutek parowania, krople stawały się mniejsze, lecz substancja gęstniała.
W porównaniu z zanieczyszczonymi miastami Azji powstają krople o obojętnym pH, które są nadal szkodliwe, ale nie tak zabójcze jak kwasy.