PDA

Zobacz pełną wersję : Z-Library rozpoczyna petycję, aby uniknąć ścigania



SzymonPajacyk
12-08-23, 11:48
Biblioteka cieni Z-Library rozpoczęła wczoraj petycję na change.org, aby zaprzestać ścigania witryny. Operatorzy proszą swoich zwolenników o podpisanie petycji, podkreślając, że portal jest niezbędny dla wolności informacji i rozwoju nauki.



Z-Library to jedna z największych pirackich bibliotek w sieci, oferująca prawie 14 milionów prac naukowych do nielegalnego pobrania. Witryna ma wielu stałych gości, którzy znajdują tam darmową wiedzę i rozrywkę.



W listopadzie zeszłego roku istnienie Z-Library zostało wystawione na próbę, gdy amerykańskie organy ścigania przejęły ponad 200 domen powiązanych z witryną. Witryna przetrwała nalot, a kolejna runda konfiskat domen w maju nie wyłączyła jej na stałe. Operatorzy oferują obecnie rozszerzenie przeglądarki, aby ułatwić dostęp do domen zastępczych.



Podczas gdy biblioteka cieni nadal działa, dwóch podejrzanych operatorów ma poważne kłopoty. W wyniku dochodzenia FBI dwóch obywateli Rosji, Anton Napolsky i Valeriia Ermakova, zostało zidentyfikowanych jako główni podejrzani i aresztowani w Argentynie w zeszłym roku. Grozi im teraz ekstradycja do Stanów Zjednoczonych, by tam stanąć przed sądem. Stany Zjednoczone oskarżają ich o zbieranie ponad miliona dolarów rocznie z darowizn, a jednocześnie udział w łamaniu praw autorskich i praniu brudnych pieniędzy.



Proces ekstradycji jest w toku, a oskarżeni złożyli petycję do sądu federalnego w Nowym Jorku o oddalenie zarzutów. Biuro prokuratora USA nie odpowiedziało jeszcze na to żądanie. W międzyczasie pozostały zespół Z-Library zbiera poparcie dla swojej pozycji.



Petycja Z-Library jest skierowana do prokuratora generalnego USA Merricka Garlanda i sekretarza stanu Argentyny Santiago Cafiero. Wzywa do położenia kresu „nielegalnemu” ściganiu i przywrócenia swobodnego dostępu do biblioteki cieni. Operatorzy podkreślają, że blokowanie dostępu do wiedzy w dobie technologii informacyjnych podważa podstawowe zasady wolności informacji zagwarantowane w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.



Pod petycją zebrano już ponad 5800 podpisów, a to całkiem sporo. Wątpliwe jest jednak, czy petycja zrobi wrażenie na władzach w Argentynie czy USA.



Należy zauważyć, że petycje online są często po to, aby sygnatariusze poczuli się lepiej, wierząc, że coś zrobili. Platformy często wykorzystują dane osobowe sygnatariuszy do masowego wysyłania e-maili w celu dalszych kampanii. W wielu przypadkach finansowanie i zarządzanie platformami z petycjami jest celowo ukrywane.



Jeśli nadal chcesz podpisać petycję Z-Library, możesz to zrobić na stronie change.org .