SzymonPajacyk
16-05-23, 07:05
Niektórzy użytkownicy serwisu YouTube widzą obecnie ostrzeżenie, gdy usługa wideo wykryje, że używają programu do blokowania reklam. Według The Register jest to okres próbny i będzie widoczny tylko dla ograniczonej liczby użytkowników, którzy używają blokad treści, aby ominąć przerwy reklamowe w filmach.
Wyświetlany baner opatrzony jest informacją „Programy blokujące reklamy nie są dozwolone w serwisie YouTube”. Poniżej YouTube wskazuje, że zakłada, że używany jest program do blokowania reklam. Ponadto reklama jest niezbędna, aby usługa była bezpłatna dla miliardów użytkowników. Youtube odnosi się również do płatnej subskrypcji premium, dzięki której usługa jest wolna od reklam.
Użytkownicy mają wówczas do wyboru subskrypcję usługi wideo bez reklam lub kontynuację bezpłatnej wersji z reklamami. Według The Register zawiadomienie można również po prostu kliknąć. To nie ma konsekwencji. Blokery reklam będą nadal działać.
Wersja Warunków korzystania z serwisu YouTube ze stycznia 2022 r. nie wyklucza wyraźnie korzystania z programów do blokowania reklam. Zabronione jest jednak zmienianie treści filmów, co daje pole do interpretacji, że mogą to być również blokery reklam.
Wysokie przychody z reklam
W zależności częściowo od ustawień twórców treści, YouTube wyświetla reklamy o różnej długości przed i podczas odtwarzania filmów. Niektóre z nich trzeba obejrzeć w całości, inne można pominąć po kilku sekundach. Jako alternatywę usługa wideo wprowadziła YouTube Premium, który umożliwia oglądanie bez reklam za miesięczną opłatą w wysokości 11,99 USD dla osób fizycznych (11,99 EUR w Niemczech).
To przyniosło YouTube 2022 przychody z reklam w wysokości 29,2 miliarda dolarów, czyli około 26,6 miliarda euro. Do tego dochodzi dochód z abonamentów premium. W ostatnim kwartale 2022 roku biznes filii Google osłabł jednak i spadł o prawie 8 proc. do 8,63 mld dolarów w porównaniu z analogicznym kwartałem poprzedniego roku.
Zirytowani użytkownicy
Według The Register większość użytkowników YouTube, którzy mieli już do czynienia z banerem, zareagowała przeziębieniem. Krytykują, że YouTube stał się „chciwy”. Pojedyncza reklama przed filmami jest dopuszczalna, ale nieprzerwane reklamy w filmach już nie.
Najwyraźniej ostrzeżenie jest obecnie wyświetlane tylko użytkownikom serwisu amerykańskiego. Obecnie nie jest jasne, czy nastąpi ogólnoświatowa ekspansja. Użytkownicy, którzy zobaczą powiadomienie, mimo że nie używają programu do blokowania reklam, mogą złożyć skargę do YouTube.
Wyświetlany baner opatrzony jest informacją „Programy blokujące reklamy nie są dozwolone w serwisie YouTube”. Poniżej YouTube wskazuje, że zakłada, że używany jest program do blokowania reklam. Ponadto reklama jest niezbędna, aby usługa była bezpłatna dla miliardów użytkowników. Youtube odnosi się również do płatnej subskrypcji premium, dzięki której usługa jest wolna od reklam.
Użytkownicy mają wówczas do wyboru subskrypcję usługi wideo bez reklam lub kontynuację bezpłatnej wersji z reklamami. Według The Register zawiadomienie można również po prostu kliknąć. To nie ma konsekwencji. Blokery reklam będą nadal działać.
Wersja Warunków korzystania z serwisu YouTube ze stycznia 2022 r. nie wyklucza wyraźnie korzystania z programów do blokowania reklam. Zabronione jest jednak zmienianie treści filmów, co daje pole do interpretacji, że mogą to być również blokery reklam.
Wysokie przychody z reklam
W zależności częściowo od ustawień twórców treści, YouTube wyświetla reklamy o różnej długości przed i podczas odtwarzania filmów. Niektóre z nich trzeba obejrzeć w całości, inne można pominąć po kilku sekundach. Jako alternatywę usługa wideo wprowadziła YouTube Premium, który umożliwia oglądanie bez reklam za miesięczną opłatą w wysokości 11,99 USD dla osób fizycznych (11,99 EUR w Niemczech).
To przyniosło YouTube 2022 przychody z reklam w wysokości 29,2 miliarda dolarów, czyli około 26,6 miliarda euro. Do tego dochodzi dochód z abonamentów premium. W ostatnim kwartale 2022 roku biznes filii Google osłabł jednak i spadł o prawie 8 proc. do 8,63 mld dolarów w porównaniu z analogicznym kwartałem poprzedniego roku.
Zirytowani użytkownicy
Według The Register większość użytkowników YouTube, którzy mieli już do czynienia z banerem, zareagowała przeziębieniem. Krytykują, że YouTube stał się „chciwy”. Pojedyncza reklama przed filmami jest dopuszczalna, ale nieprzerwane reklamy w filmach już nie.
Najwyraźniej ostrzeżenie jest obecnie wyświetlane tylko użytkownikom serwisu amerykańskiego. Obecnie nie jest jasne, czy nastąpi ogólnoświatowa ekspansja. Użytkownicy, którzy zobaczą powiadomienie, mimo że nie używają programu do blokowania reklam, mogą złożyć skargę do YouTube.