mpzurek
20-07-14, 18:37
Elektronika, komputery i procesory, kamery, czujniki i radary w ostatnich latach szturmują samochody. Już dziś są na rynku dostępne auta osobowe, które same utrzymują tor ruchu i zadaną prędkość, same hamują i parkują.
Postęp nie omija również ciężarówek. Przykładowo Mercedes postawił sobie ambitny cel: w 2025 roku na drogach mają się pojawić pierwsze autonomiczne samochody ciężarowe. Autonomiczne, czyli takie, które nie będą potrzebować kierowców...
Mercedes-Benz Future Truck 2025 - tak nazywa się program, który właśnie został przez niemiecką firmę wdrożony w życie, a którego sens, krótkimi żołnierskimi słowami wyjaśnił członek zarządu Daimlera, dr Wolfgang Benrhard: "Ciężarówka przyszłości to Mercedes, który sam się prowadzi".
Najnowsze analizy wskazują, że między 2008 a 2025 roku europejski transport wzrośnie o 20 proc. Jednocześnie nie zmieni się rozkład sił i wciąż 3/4 towarów będzie transportowane ciężarówkami. Przewiduje się, że w samych tylko Niemczech, gdzie dziś rocznie przewożonych jest 3,7 mld ton towarów, w 2050 roku będzie to 5,5 mld ton. Obniżenie kosztów
transportów wybija się więc na pierwszy plan.
Postęp, który można dostrzec w samochodach osobowych, nie omija ciężarówek. Już dziś Mercedes montuje w swoich pojazdach wiele systemów - asystentów kierowców: tempomaty, systemy automatycznego hamowania, stabilizacji toru jazdy, utrzymywania pasa ruchu. Najnowszy system o nazwie “Predictive Powertrain Control" korzysta z informacji dotyczącej topografii trasy by zoptymalizować pracę układu napędowego i - co za tym idzie - zużycie paliwa.
Teraz trwają prace nad zaawansowanym systemem nazwanym Highway Pilot. Ma on być porównywalny do autopilota w samolocie. A to właśnie lotnicze autopiloty są dziś najbardziej zaawansowanymi systemami autonomicznymi, które użytkuje się podczas codziennej eksploatacji
Highway Pilot ma opierać się głównie na komunikacji między pojazdami i przeznaczony będzie do używania podczas jazdy na autostradach. Skomunikowanie samochodów umożliwi tworzenie pociągów drogowych - poszczególne pojazdy będą mogły jechać bliżej siebie, dzięki czemu na drogach zrobi się więcej miejsca i będzie mniej korków. Ponadto zredukowane zostanie ryzyko wypadku na skutek ludzkiego błędu, a także zostaną zoptymalizowane sposoby hamowania i rozpędzania - wszystko by zmniejszyć zużycie paliwa.
Autonomiczne ciężarówki nie oznaczają, że kierowcy staną się niepotrzebni. Przeciwnie. Kierowca wciąż będzie odpowiadał za załadunek i rozładunek i za przejazdy w miastach. Zwolniony będzie natomiast z najbardziej monotonnej czynności czyli prowadzenie samochodu na autostradzie. Dzięki temu - w wolnym czasie - będzie mógł się zająć tym, czym zajmują się pracownicy firm spedycyjnych pracujący w biurach. Stanie się więc bardziej pracownikiem umysłowym a mniej fizycznym.
Mercedes podkreśla, że dzięki nowym planom stał się pierwszym producentem samochodów ciężarowych, który zamierz wdrożyć do produkcji autonomiczne pojazdy.
65
Postęp nie omija również ciężarówek. Przykładowo Mercedes postawił sobie ambitny cel: w 2025 roku na drogach mają się pojawić pierwsze autonomiczne samochody ciężarowe. Autonomiczne, czyli takie, które nie będą potrzebować kierowców...
Mercedes-Benz Future Truck 2025 - tak nazywa się program, który właśnie został przez niemiecką firmę wdrożony w życie, a którego sens, krótkimi żołnierskimi słowami wyjaśnił członek zarządu Daimlera, dr Wolfgang Benrhard: "Ciężarówka przyszłości to Mercedes, który sam się prowadzi".
Najnowsze analizy wskazują, że między 2008 a 2025 roku europejski transport wzrośnie o 20 proc. Jednocześnie nie zmieni się rozkład sił i wciąż 3/4 towarów będzie transportowane ciężarówkami. Przewiduje się, że w samych tylko Niemczech, gdzie dziś rocznie przewożonych jest 3,7 mld ton towarów, w 2050 roku będzie to 5,5 mld ton. Obniżenie kosztów
transportów wybija się więc na pierwszy plan.
Postęp, który można dostrzec w samochodach osobowych, nie omija ciężarówek. Już dziś Mercedes montuje w swoich pojazdach wiele systemów - asystentów kierowców: tempomaty, systemy automatycznego hamowania, stabilizacji toru jazdy, utrzymywania pasa ruchu. Najnowszy system o nazwie “Predictive Powertrain Control" korzysta z informacji dotyczącej topografii trasy by zoptymalizować pracę układu napędowego i - co za tym idzie - zużycie paliwa.
Teraz trwają prace nad zaawansowanym systemem nazwanym Highway Pilot. Ma on być porównywalny do autopilota w samolocie. A to właśnie lotnicze autopiloty są dziś najbardziej zaawansowanymi systemami autonomicznymi, które użytkuje się podczas codziennej eksploatacji
Highway Pilot ma opierać się głównie na komunikacji między pojazdami i przeznaczony będzie do używania podczas jazdy na autostradach. Skomunikowanie samochodów umożliwi tworzenie pociągów drogowych - poszczególne pojazdy będą mogły jechać bliżej siebie, dzięki czemu na drogach zrobi się więcej miejsca i będzie mniej korków. Ponadto zredukowane zostanie ryzyko wypadku na skutek ludzkiego błędu, a także zostaną zoptymalizowane sposoby hamowania i rozpędzania - wszystko by zmniejszyć zużycie paliwa.
Autonomiczne ciężarówki nie oznaczają, że kierowcy staną się niepotrzebni. Przeciwnie. Kierowca wciąż będzie odpowiadał za załadunek i rozładunek i za przejazdy w miastach. Zwolniony będzie natomiast z najbardziej monotonnej czynności czyli prowadzenie samochodu na autostradzie. Dzięki temu - w wolnym czasie - będzie mógł się zająć tym, czym zajmują się pracownicy firm spedycyjnych pracujący w biurach. Stanie się więc bardziej pracownikiem umysłowym a mniej fizycznym.
Mercedes podkreśla, że dzięki nowym planom stał się pierwszym producentem samochodów ciężarowych, który zamierz wdrożyć do produkcji autonomiczne pojazdy.
65