Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Niebieska linia w orange!!



LEADER
28-10-13, 17:40
W zeszłym roku byłem podpisać umowę i miałem na oku telefon mianowicie NOKIA E 52.
Cena była zbyt wysoka i abonament tez , zważywszy na to że jest od czasów IDEi . Pojechałem do salonu w mojej mieścinie i przedstawiam sprawe , że chcę ten telefo ale dosyć drogo u nich.Pani poprosiła mnie o dowód osobisty sprawdziła moją historię i mówi tak. Że jest coś takiego jak niebieska linia dla klientów którzy są już bardzo długo w sieci Orange , po czym przeprosiła mnie i wykręciła w mojej obecności do Warszawy. Powiedziała że klient chce telefon za niższe pieniądze w niższym abonamencie, powiedziła od kiedy jestem jakie rachunki i ku mojemu zdziwieniu otrzymałem telefon za 1zł a był za 59zł, i abonament z 59 na 29,99zł. Oko mi zbielało , pytam ją o co chodzi?? A pani mi mówi że każdy klient który jest dlużej niż 5 lat ma prawo do jednego telefonuniebieskiego w trakcie jednej umowy i "góra" przyznaje takiemu klientowi specjalne promocje i warunki :)

http://s6.ifotos.pl/img/129517101_narhhnr.jpg


Nokia mi śmiga , długo trzyma bateria i jest fajna i prosta w obsłudze polecam:)

Drytomm
04-11-13, 18:14
Kolego - pomylilimyby Wawkie z Dealerem.
U dealera masz to co mu wstawi dealer regionalny, a potem - dealer regionalny ma to co mu wstawi dealer okręgowy... . ITD ITP.
Za-wszę ( zawszę kokakola "zawsze coca cola" - Agnieszka Osiecka) trzeba odbierać propozycje z "CENTRALI". Co innego proponuje Ci dealer z placówki w której zakupiłeś fona, a inną proposal - niekoniecznie Indecent ( Niemoralna propozycja (1993) - Filmweb (http://www.filmweb.pl/film/Niemoralna+propozycja-1993-8105) ) zaproponuje Ci Telemarketer Orange z Centrali.
Tyle ile się z Nimi wybiłem i pobiłem na słowa, to moje.
Najważniejsze jest żeby nieco przekraczać założoną kwotę rachunku.
Wtedy wyliżą wszystkie oczka, łącznie z kakaowym.

LEADER
06-11-13, 01:02
Dzięki za cenną lekcję :)

Drytomm
20-12-13, 18:37
Podziękowania mile widziane, szacunek - toże.
Drytomm opowie bajeczkę, uwaga ! :
Mój mariaż z telefonią komórkową rozpoczął się w 1996 ( chyba, o ile nie rok wcześniej ) roku.
Zostałem wtedy oficjalnym przedstawicielem sieci PLUS GSM ( wtedy nastąpiła ta słynna promocja 650 minut gratis, za którą zostali pozwani na podstawie o podatku Vat i darowizn ).
Se popracowałem.
Ale Wczesne Ericssony, z klapką dawały radę, a telefony nie miały sima, i łączyły się z najbliższym transponderem vel przekaźnikiem.
Wtedy, mniej więcej ( jak pewien narciarz - mniej na nartach, więcej na doopie ) jeździło się na takich fonach http://wwwesphoneblogcom.c.presscdn.com/wp-content/uploads/2011/01/Nokia-1610.jpg
Potem wstąpiłem do Ery Dżi Es Em...
Porażka.
Do dziś jestem na czarnej liście.
Potem Idea 1800.
Temat rzeka.
Kochane Ericssony z klapałcjuszem, wytrzymujące tydzień ( 24 / 7 )... .
Obecnie Orange.
Też temat nurtem słów uprzejmych oraz wulgaryzmów płynący.
Hanysku - remedium.
Jeśli masz w mieście "salon firmowy" tam się udaj, aby czerpać korzyści słodkie z przedłużenia umowy.
Nie patrz na patronaty pod tytułem "przedstawiciel". Omijaj z daleka.
Masz zawsze w telefonie numery usług, wbite"ad hoc" przez firmę.
Wyślij zatem sms, lub zadzwoń do centralki w wawce, bo ta okręgowa ( salon Firmowy, w mieście w którym mieszkasz ), niekoniecznie zaproponuje Ci to, co centrala z wawki. Wtedy usługi będą miodem płynące, nie zaś cukrem.
I tyle względem uproszczenia.

LEADER
16-01-14, 12:56
Drytomm ładnie to ująłeś , dzięki za wyczerpujący wykład :D